1/4 MILI BY WST, RYKI 26.07.2008
Mamy już połowę sezonu a dzikus nadal jeździ i ma się dobrze ;) odpukać ;) W dzisiejszym dniu udałam się na kolejną eliminację zawodów na 1/4 mili do Ryk.
Po raz pierwszy pogoda dopisała i cały dzień świeciło piękne słoneczko :) dla mnie bosko, ale dla samochodu już mniej..
Zastanawiałam się jak autko pojedzie mając idealne warunki, ale niestety nie miałam okazji jeszcze tego sprawdzić - tym razem nie było problemów z trakcją, ale autku wyraźnie tak wysoka temperatura przeszkadzała.. Wyniki były gorsze niż na ostatnich zawodach i najlepsze czasy jakie udało mi się wykręcić to 13.89..
WST robi kawał dobrej roboty, ale muszą jeszcze dużo się nauczyć...
Po raz pierwszy pogoda dopisała i cały dzień świeciło piękne słoneczko :) dla mnie bosko, ale dla samochodu już mniej..

Zastanawiałam się jak autko pojedzie mając idealne warunki, ale niestety nie miałam okazji jeszcze tego sprawdzić - tym razem nie było problemów z trakcją, ale autku wyraźnie tak wysoka temperatura przeszkadzała.. Wyniki były gorsze niż na ostatnich zawodach i najlepsze czasy jakie udało mi się wykręcić to 13.89..

Zdjęcie zostało zrobione przez Artura - link do całej galerii.
Bawiłam się świetnie aż do czasu kiedy byłam święcie przekonana, że zakwalifikowałam się do półfinałów, a poinformowano mnie, że tak nie jest. Nie uzbierały się pełne klasy dragowa i streetowa, dlatego zostały one połączone. W związku z zaistniałą sytuacją wybrano dwa najlepsze auta z klasy dragowej i 2 najlepsze ze streetowej. Ponieważ miałam 3. czas w dragowej, to - zgodnie z tymi zasadami - odpadłam. I w ten sposób auta z gorszymi czasami weszły do półfinałów... Później dowiedziałam się, że tak nie miało być - klasa najliczniejsza miała mieć tu pierwszeństwo, a więc miały wejść 3 auta z dragowej i klasa miała zostać uzupełniona przez najlepsze auto z klasy streetowej... No i puchar bym miała gdyby to wcześniej ustalili.. Tym razem w ramach rekompensaty zazycze sobie nie jedna, ale cala druzyne cheerliderek!!!WST robi kawał dobrej roboty, ale muszą jeszcze dużo się nauczyć...